Się cieszę się
Adrian Bysiak 29 stycznia 2013

wolnosc2

Teraz będzie tak dość na szybko bo muszę wyjść. Mam 20 minut, więc postanowiłem napisać baaardzo szybki artykuł. Dziś obudziłem się w całkiem niezłym nastroju mimo, że moja głowa boli mnie jeszcze po ostatnim omdleniu. Jednak jak widać nie jest to problem by wstać pozytywnie nastawionym do życia. Nawet nie liczy się to, że dziś zaspałem – nie liczy się nic. Jestem szczęśliwy, a może szczęściarzem ? A może po prostu i jedno i drugie.

Się cieszę się
a niby jakie mam do tego powody, tak naprawdę uświadomiłem sobie kilka dość istotnych spraw. Pierwsza z nich jest taka, że pozbyłem się ze swojego życia chyba wszystkich pseudo przyjaciół, ludzi nastawionych na jakiekolwiek korzyści związane z moją osobą no i zacząłem kompletować znajomych na nowo. Ttrochę starych znajomości również zostało, i na pewno zostanie na długo, skoro przeszli tak surową weryfikację. Do tego, prawie rok temu rozpocząłem blogowanie – dzięki temu poznałem naprawdę wiele wartościowych ludzi, z pasjami, zasadami, nietuzinkowych, nietypowych, nieprzewidywalnych, a przede wszystkim nie zblokowanych jakimikolwiek ramami. Wiem, że wspólnie możemy osiągnąć to co chcemy, świat stoi przed nami otworem, a my zrobimy sobie z niego jedną wielką zabawkę dla dużych chłopców i dziewczynek. Mimo, że momentami jest źle, że czasami po prostu nie wiem za co się zabrać, wiem że to wszystko jest potrzebne, gdyby nie takie gówniane dni, nie było by tego postu, nie było by dni dobrych, a więc tu chyba należy podziękować wszystkim, którzy potrafią sprawić, że mój dzień jest do dupy, serdecznie wam dziękuję więc – bo dzięki wam jestem szczęśliwszy 😉

A więc do dzieła !
Weźmy się do zabawy, z niej zróbmy robotę, i bawmy się życiem. Myślę, że w niedalekiej przyszłości, i ja i kilku innych blogerów spotkamy się na przepięknej piaszczystej plaży, sącząc drinki oznaczone skromną etykietką „all inclusive”, jedząc wszystkie wspaniałości, które będą na wyciągnięcie ręki, bawiąc się tak jak do tej pory. Nastawienie człowieka wiele zmienia, o ile nie jest tylko nastawieniem przejściowym (tzw. słomiany zapał). A że w ostatnim czasie trafiam na ludzi którzy słomianego zapału nie mają, wróżę nam wielki sukces, chociaż sukces chyba już został osiągnięty – bo mamy to co najważniejsze „kapitał ludzki” i to naprawdę baaardzo ludzki 😉

Na koniec piosenka która pozytywnie nastraja do dalszej części dnia. Wiem, że wszystkie stacje radiowe mielą ją w kółko i można już jedynie wymiotować, jednak tekst ma naprawdę olbrzymie przesłanie. Miłego dnia 😉

  • Czemu taką piosenkę umieściłeś? Ewelina Lisowska złamała mi serce 🙂 Niestety nagrywa taki sam chłam jak inne polskie piosenkarki, byle pod publikę. A tak dobrze zapowiadała się w X-factorze.

    • Ja się jej nie dziwie, w tym momencie, jest to młoda dziewczyna bez kasy itd, wydaje chłam który pokocha publika, a kiedy zarobi – pewnie wróci do robienia czegoś, z czego będzie duma. Z drugiej strony patrząc na jej piosenki, są naprawdę niezłe – tu należy przypomnieć sobie np edycję Idola, i Alę Janosz, która chwilę była i się zmyła 😉

  • Widzę, że w pozytywnym nastawieniu doszedłeś do bardzo fajnych wniosków. Taki porządek w życiu zrobiłem już z dwa lata temu. Wolność, jaką dzięki temu zyskałem cenię i wykorzystuje. Warto stawiać na swoje cele i na ludzi, którzy może niekoniecznie w ich realizacji pomagają, ale na pewno nie przeszkadzają, a jednocześnie są zmotywowani i działają dla siebie. Razem można zrobić więcej.

    Co do Eweliny – dziewczyna z niesamowitym talentem, chyba najlepsza spośród obecnych gwiazdek. Obawiam się jednak, że idąc w tym kierunku utonie w komercyjnym chłamie i pozostanie jedną z wielu śpiewających dziewczyn. Szkoda – utalentowana, młoda, sądząc z wypowiedzi – inteligentna. Dobry materiał na artystkę przez duże A.