Co to było ?
Adrian Bysiak 27 lipca 2013

prezent-od-serca-01

Tak naprawdę wieczór jak każdy inny. Dużo pracy, dużo planowania, dużo przemyśleń. Coś się jednak zmieniło, gdyż kilka dni wcześniej przyjechała ona, przyjechała, i pozostawiła prezent, z początku pomyślałem – prezent jak to prezent, wiele razy człowiek podobne rzeczy spotykał na swojej drodze życia. Siedzieliśmy we trzech popijając ciepłego żywca, rozmawiając, jedząc pizzę. Wieczór, jak to wieczór. W gronie kolegów – przy piwku, w końcu było dobrze, było idealnie, jednak czy na pewno?. Po kilku chwilach pojawiło się to coś, to coś co tak pięknie pachnie, coś co pozwala rozmyślać, tak naprawdę nie myśląc. Coś co pozwoli wyrzucić człowieka w głębinę myśli, zdominować umysł i doprowadzić do szaleństwa. Przez chwilę nadal siedzieliśmy patrząc na siebie. Twarze robiły się coraz bardziej blade, ręce odmawiały posłuszeństwa, nogi robiły się jak z waty z każdą minutą, w końcu przyszedł ten moment, aby zakończyć tę sielankę, mimo że nie chcieliśmy musieliśmy położyć się spać. I wtedy to wszystko się zaczęło, wizja zaczęła gonić wizję, jedna lepsza od drugiej, a druga i tak w kółko. Leżałem w łóżku długo rozmyślając o tym co się wydarzyło, o tym co się wydarzy, i o tym co się dzieje. A co się działo, tak naprawdę wiem, może chwilami nie wierzę, może chwilami zastanawiam się czy to tylko moja wybujała wyobraźnia, czy może prawda, o ile ta w ogóle istnieje. Okazuje się, że małe rzeczy, mogą sprawić naprawdę sporo radości. Tak wiem, to był prezent od serca – dziękujemy Agnieszko 😉

  • Jointy ?? 🙂

    • Skąd ten pomysł. My jesteśmy grzecznymi chłopcami 😉

  • Grzeczni chłopcy też mogą 😀 Nie zapominaj, że przykład idzie z góry a przecież premier też palił 😀

    • Premier pali cały czas, ale z tego co ludzie mówią – to tylko „głupa” ;P

  • To fakt 🙂