A ty jakiej muzyki słuchasz ?
Adrian Bysiak 26 sierpnia 2014

Muzyka – każdego dnia nas otacza. Każdego dnia wertujemy stacje radiowe w poszukiwaniu tego ulubionego utworu. Spójrzmy na znajomych w samochodach, ten kto ma dostęp do radia – siedzi i miesza, skacze po kanałach radiowych, bądź piosenkach nagranych czy to na płytę, czy to na pendrive (w ekstremalnych przypadkach nadal używane są kasety). Ciągle czegoś szukamy, i co ciekawsze – nie szukamy nowej muzyki, a tą doskonale znaną, co bardzo mnie dziwi. Znam wiele ludzi, którzy zamykają się na jeden gatunek muzyczny, przyjrzałem się im – i niestety – to jest straszne….

Dość często osoby, które zamykają się na jeden gatunek muzyczny – są po prostu dziwne, zamknięte w sobie. Takie osoby na ogół wybierają tą samą nudną pracę, i spędzają czas samotnie, bądź z bardzo wąską grupą znajomych. Na imprezach, kiedy muzyka nie podpasuje po prostu marudzą psując całą atmosferę. Nie jest trudno zauważyć, iż właśnie takie osoby dość często zostają lekarzami, bądź wąskimi specjalistami – znam się na tym i yyyy tylko na tym – reszta świata mnie nie interesuje.

Ja osobiście, nie wyobrażam sobie słuchania jednego kawałka w kółko, czy choćby nawet jednego nurtu. Skaczę po wszystkim, co jak to mówią „wpada w ucho”. Oczywiście, muzyką nie nazwę disco-polo bo jest to coś dziwnego, co pojawiło się przez przypadek w muzycznym świecie, zatem ten kawałek „dobrej roboty” omijam szerokim łukiem.

Dziś siedziałem i rozmawiałem z ludźmi których w jakiś sposób znam. Rozmawialiśmy o muzyce. Podział jest prosty. Osoby, które preferują wiele gatunków muzycznych, są bardziej towarzyskimi ludźmi, chętnie podejmują szalone wyzwania, po prostu umieją się bawić, zaś Ci co słuchają jednego gatunku nie grzeszą intelektem, wręcz uciekają od przyjaźni, i najchętniej całe dnie spędzają wśród znajomych ale na facebooku.

Kilka dni temu mieliśmy jednak najlepszą lekcję, kiedy z jednym z pracowników zacząłem rozmawiać właśnie o muzyce. Usłyszałem, że słucha on wszystkiego, i lubi wszystkie gatunki, wręcz nie ogranicza się do jednego – ściemniał. Na co dzień, jest to gość zamknięty w sobie, gość który nie lubi zbyt wiele mówić, nie integruje się z grupą itd itp. W pewnym momencie wymyśliłem zabawę – stwórzmy firmową playlistę. I tak też się stało. Każdy co chwila dochodził, i dorzucał do playlisty swoje ulubione kawałki, cała grupa wybierała muzykę, z różnych gatunków, a ten „jeden gość”, który niby lubi wszystko i jest totalnym mrukiem dodawał tylko kawałki „dubstepowe”, których niekoniecznie dobrze się słucha „w kółko”.

Odpowiedź jest więc prosta – warto słuchać wielu gatunków muzycznych, przede wszystkim na pewno nas to rozluźnia, integruje towarzysko, a także sprawia iż mamy lepsze spojrzenie na otaczający nas świat. Muzyka także rozgrzewa naszą kreatywność. Można również spojrzeć na kawałki, które robią ogromną furorę, w których pomieszano kilka gatunków muzycznych – kreatywnie, z jajem, przebojowo.

A ty – jakiej muzyki słuchasz ?

To chyba dość częste pytanie, także podczas randek. Nie ważne czy pyta kobieta, czy mężczyzna. Jednak ile razy zauważyliście grymas, kiedy odpowiedzieliście i nie był to gatunek tej „drugiej połówki”. Przecież inny gatunek muzyczny może być przeszkodą w stworzeniu silnego związku. Inny gatunek muzyczny może być naprawdę przeszkodą, o ile jesteśmy debilami, a nie ludźmi.

Warto też zrozumieć, że gatunki muzyczne nie powstały po to by prowadzić ze sobą wojny, które czasami pojawiają się w dyskusjach, gdzie „HH” jest lepsze bo jest prawdziwe, i napisane przez życie, a techno to muzyka dla pedałów w białych rękawiczkach. Muzyka – jest muzyką, a cała segregacja ułatwia odnalezienie się w sklepie. Można bardziej preferować techno czy rap, można wielbić rocka, czy konkretnego wokalistę, jednak słuchanie wszystkiego co wpadnie pod rękę – rozwija. Ja osobiście nie wyobrażam sobie dziś świata bez tych wszystkich gatunków, które czynią muzykę egzotyczną, które sprawiają, że jedną nutę doceniamy bardziej inną mniej. Nie wyobrażam sobie świata, gdzie wszyscy słuchają w kółko tego samego, chociaż ten świat już znam, kiedy wsiadam do auta, i niezależnie od stacji – słyszę to samo. Na szczęście, ktoś wymyślił urządzenia, pozwalające cieszyć się własną muzyką, co nie oznacza, że mamy ograniczać się do jednego gatunku.

 

  • Ewa

    no odnośnie tej towarzystości, to też może chodzić o to, że jeżeli jest się gdzieś ze znajomym lub paczką znajomych, to fajnie, jak leci ulubiona piosenka tej osoby, a Ty sluchasz wszystkiego,wiec ta piosenke tez znasz i podrywasz sie albo i zaczynasz spiewac. tej osobie na pewno robi się miło i uważa Cie za „swojego” dzieki temu. Tak sadze, bo przynajmniej ja tak mam 😉 i wlasnie racja w tym tekscie.

    • Pozytywnie, że podchodzisz do muzyki jak do narzędzia, które zmienia świat na lepszy – oby tak dalej. Pozdrawiam.

  • Nie popieram Twojego zdania, można słuchać non stop tej samej muzyki i być otwartym człowiekiem

    • Być może, mi się jednak nie zdarzyło spotkać faktycznie mądrej osoby, która słucha tylko jednego nurtu. Oczywiście – nikt nie zabrania by takie osoby myślały że są mądre. Nie mówię tu również o uwielbieniu jednego gatunku „tak o”. Mowa była głównie o dewiantach, którzy wręcz ubliżają jeśli ktoś słucha „innego gatunku”. Jeśli słuchasz tej samej muzyki i jesteś otwarty – gratuluję, chętnie Cię poznam 😉